17 Lip 2017

Ponad 50% pracowników polskich firm odczuwa w ciągu dnia znużenie i senność, a 60% czuje zmęczeniu od razu po przebudzeniu. Przyczyn tego jest kilka. Począwszy od braku ruchu, a na niezdrowym odżywianiu się skończywszy.
Podstawą jest jednak przepracowanie. Ponad połowa pracowników i menedżerów nie robi sobie w pracy przerw. A połowa z tych co robi i tak myśli w ich trakcie o pracy. Ponad połowa ankietowanych przyznała też, że pracuje dłużej niż 8 godzin dziennie. 32,6% ankietowanych zabiera też pracę do domu, Taki to smętny obrazek przepracowanego Polaka wyłania się z raportu przygotowanego przez firmę doradczą Human Power. Ale to nie koniec. Bo do tego jeszcze źle się odżywiamy, a większość badanych przyznała się, że nie uprawia żadnego sportu.
A mi przy lekturze tego raportu przypomniał się fragment z książki amerykańskiego speca od marketingu Setha Godina. Otóż jej autor w hallu hotelu sprawdzał coś na laptopie. Przechodząca obok kobieta powiedziała do męża: Zobacz, jaki biedny człowiek zamiast odpocząć od pracy, to pracuje. Jaka nieszczęśliwa kobieta, bo musi odpoczywać od swojej pracy, podsumował ją w myślach Godin. Bo nie ma chyba nic gorszego, niż codziennie robić przez kilka godzin coś, czego się nie lubi. A niezdrowe odżywianie się, branie pracy do domu czy brak sportu nie mają z tym nic wspólnego.

Igor Hrywna

10 Lip 2017

Polski patent wypróbowany po raz pierwszy pod Lidzbarkiem Warmińskim ma szansę podbić USA. Świecącą ścieżką stanowiącą mały fragment szlaku prowadzącego z Lidzbarka nad jezioro Wielochowskie zainteresował się park rozrywki DisneyWorld na Florydzie. To może otworzyć drzwi dla ścieżki na całym świecie.

Nawierzchnia świecącej ścieżki rowerowej zawiera specjalne substancje syntetyczne, które „ładują” się za pomocą światła dziennego, a następnie nocą emitują nagromadzoną energię. W ciągu dnia ścieżka rowerowa ma kolor niebieski. Materiał, z którego stworzono ścieżkę oddaje światło przez ponad 10 godzin. Efekt zawdzięczamy wyłącznie właściwościom użytego kruszywa.

Ścieżka powstała jesienią 2016 roku. Autorem projektu jest laboratorium TPA w Pruszkowie, zaś wykonawcą firma Strabag. Okazuje się, że ścieżka nie jest już tylko technologiczną ciekawostką. Już ponad 80 firm zapytało o nią w TPA, w tym DisneyWorld z Florydy. Ale mnie cieszy bardziej coś innego. Mianowicie bardzo mało hejtu w internetowych komentarzach pod tekstami o ścieżce. To nie mniej ważne niż sam potencjany sukces ścieżki.

03 Lip 2017

Ciekawość to podobno pierwszy stopień do piekła. Ale czymże byłby dzisiaj świat bez ludzi, którzy byli go ciekawi. Przecież na ciekawości zbudowany jest postęp. Wydawałoby się, że współczesne technologie tę naszą wrodzoną ciekawość nie tylko pielęgnują, ale i rozwijają. Przecież dzięki Google za pomocą jednego kliknięcia możemy dowiedzieć się wszystkiego, a na FB porozmawiać z ludźmi, których w realu nigdy byśmy nie spotkali. To wszystko prawda, ale nie do końca.

Bo tak naprawdę i Google i FB coraz mocniej dopasowują sie do naszego prywatnego świata. Badają nasze zachowania i emocje i na tej podstawie podrzucają nam informacje coraz dokładniej dopasowane do naszych wyobrażeń i poglądów. Jednym słowem podrzucają nam to co i tak lubimy.

Stąd np. zwolennikom PiS FB tworzy ułudny świat, gdzie wszyscy kochają Jarosława Kaczyńskiego. Zwolennicy PO zyją z kolei w fikcyjnym świecie powszechnego uwielbiania dla Donalda Tuska. Tak to właśnie technologiczne giganty zabijają w nas potrzebę poznania cudzych opinii. Oczywiście nie dotyczy to tylko polityki, ale wszystkich dziedzin życia. Na przykład ci, którzy słuchają rocka na FB nigdy nie spotkają się z fanami disco polo.

I tak żyjemy sobie we własnych, równoległych światach. Nie tylko wirtualnie, ale i w realnym świecie.

Igor Hrywna

02 Maj 2017

Kim jest dzisiaj prywatny przedsiębiorca? Wychodzi na to, że inteligentem. Tak przynajmniej wynika z najnowszych badań czytelnictwa w Polsce.

Wynika z nich też, że zamieniamy się w społeczeństwo analfabetów. A państwo jesteście czytelniczą elitą. Bo w 2016 roku tylko 46% obywateli RP przeczytało choć jeden tekst dłuższy niż 3 strony maszynopisu.

Ale wróćmy do prywatnych przedsiębiorców. Otóż są oni grupą, w której pomiędzy 2002 a 2016 rokiem zanotowano najmniejszy spadek (-5%) osób deklarujących przeczytanie choćby jednej książki w roku. Wśród kadry zarządzającej jest to -42%, uczniów i studentów – 20%.

A generalnie jest źle. W 2016 roku 63% Polaków nie przeczytało żadnej książki. A 16% nie przeczytało żadnej książki w całym życiu. Jest to o tyle ciekawe, że jakoś musieli przecież jakąś podstawówkę przejść. Teraz może to być jeszcze łatwiejsze, bo MEN wykreśliło z podstawy programowej zapis o roli biblioteki w nauczaniu.

I żeby było jasne nasze „nieczytanie” nie ma to żadnego związku z postępem czy internetem. Bo tacy na przykład Szwedzi, Holendrzy czy Niemcy czytają dwa – trzy razy więcej. A kto czyta mniej? Portugalczycy, Rumuni i Grecy.

Dlaczego nie czytamy? To proste. Bo biednych nikt nie uczy czytać.

Igor Hrywna

04 Kwi 2017

Zaświeciła ci się dłoń w kaształcie serca? Odbierz telefon, bo dzwoni twoja ukochana lub ukochany. A jak dzwoni, ktoś kogo nie lubisz, to odrzuć połączenie naciskając pieprzyk. Zginając palca z tatuażem możesz włączyć muzykę na smartfonie. To nie przyszłość, ale teraźniejszość. Dla jednych świetlana, dla innych pewnie przerażająca. Tak czy inaczej chyba nieunikniona.

Niemieccy naukowcy przetestowali właśnie nowe zastosowanie dla tatuaży i znamion na naszym ciele. Użyli ich jako narzędzi do obsługi smartfona. Z pewną przesadą można powiedzieć, że zrobili z naszego ciała ekran dotykowy. Mówimy tu oczywiście nie o klasycznym tatuażu, ale elektronicznym czy elektroluminescencyjnym, ale jednak tatuażu. Podobnie wykorzystali też pieprzypki i piegi.

Taki tatuaż naniesiony np. na dłoń pozwala np. przez ściśnięcie pięści lub wyprostowanie palców włączać i wyłączać muzykę. To dopiero jednak dopiero początek tej rewolucji. Potem przyjdzie pewnie czas na bardziej ukryte części naszego ciała. Nie wiem, co sobie państwo teraz pomyśleliście, ale ja miałem na myśli język ;-).

Igor Hrywa

27 Mar 2017

Popatrzmy sobie na Unię Europejska jak na człowieka. To już nie jest nastolatka pełna optymizmu i pomysłów na przyszłość. Jeżeli już, to raczej mężatka po przejściach. Niektórzy mówią nawet, że to już leciwa pani, której pora rozglądać się za dobrym miejscem na cmentarzu.

Co dało Polsce członkostwo w Unii? To widać gołym okiem. Choć awans cywilizacyjny zawdzięczamy przede wszystkim pracy własnych rąk i głów, to nie byłby on możliwy bez wsparcia finansowego z Brukseli. Ale przecież pieniądze szczęścia nie dają…

Powiadają sceptycy, że Unia gospodarczo jest OK, ale nie ma dzisiaj jakiejś spójnej wizji czym ma być. I stąd jej słabość. Problem w tym, że nie da się takiej wspólnej wizji stworzyć. To trochę tak jak w Polsce. Kto wierzy, że jest możliwa jakaś wspólna wizja Polski w wspólnym wykonaniu PO i PiS? Trzeba jednak z tym żyć. Bo innej Polski nie ma, jak tylko ta teraz i tutaj.

Tak samo musimy żyć razem w Unii Europejskiej. Razem na ile się da. Kłócić się, obrażać, złościć i ustępować sobie nawzajem. Bo zawsze musimy pamiętać, że jak się nie dogadamy, to zrobią to za nas inni.
Igor Hrywna

24 Mar 2017

Książka to nie kiełbasa. Dlatego nie powinna być sprzedawana w promocji. Takie jest stanowisko Polskiej Izby Książki. A także ministerstwa kultury, które pracuje nad ustawą wprowadzającą jednolitą cenę książki. Jeżeli nowe prawo wejdzie w życie, to przez rok nie będzie można obniżyć ceny książki. Trzeba będzie ja sprzedawać po cenie z okładki. Takie prawo ma uratować małe księgarnie.

W wielu krajach Zachodniej Europy takie prawo funkcjonuje i faktycznie chroni drobnych księgarzy.
Czy jednak nowe prawo wspomoże czytelnictwo? Dużo większym bowiem problemem niż upadek małych księgarń jest wtórny analfabetyzm. Tak wyśmiewani w Polsce za prostactwo Amerykanie czytają statystycznie 12 książek rocznie, my niecałe dwie.

Nowe prawo nie musi działać na niekorzyść czytelnika. Dzisiaj bowiem wielcy wydawcy sprzedają książki wielkim sieciom od razu z rabatem, nawet 40 proc. Jeżeli więc urealnią swoje ceny, to dla czytelnika nie będzie drożej.
Natomiast generalnie, to w pierwszej kolejności trzeba chronić nie księgarzy czy wydawców, ale czytelnika. Bo tylko on utrzyma jednych i drugich.
Igor Hrywna

15 Mar 2017

Zauważyliście coś takiego, że na mnóstwo spraw nie macie czasu? Ale na to zawsze? Zawsze macie czas na przeglądnięcie Facebooka? Jeżeli tak jest, to uważajcie.

Według badań przeprowadzonych przez amerykańskich uczonych młodzi ludzie, którzy korzystają z sieci społecznościowych ponad 2 godziny dziennie czują się wyizolowane społecznie 2 razy częściej niż osoby, które spędzały tam nie więcej niż pół godziny dziennie. Problem tylko w tym, że uczeni nie wiedzą co jest skutkiem a co przyczyną. Czy samotni korzystają z Facebooka po prostu częściej czy też to FB powoduje samotność.
Jak jest tak jest, ale problem samotności społecznej staje się coraz poważniejszy. Rwą się więzi rodzinne, rwą koleżeńskie. Sąsiedzkie już właściwie nie istnieją. To zresztą proces, który zaczął się na długo przed erą internetu. „Komputer” je tylko przyśpieszył.

Człowiek jest ze swej natury istotą społeczną, ale dzisiaj jest coraz bardziej samotny w tłumie, który gromadzi się już tylko w hipermarketach. I ta samotność będzie się powiększać. Bo dzisiaj to „ja” a nie „my” dominuje i kieruje naszym życiem.

Igor Hrywna

07 Mar 2017

Oczywiście w Czechach nie czytają Gazety Olsztyńskiej. Ale jest nam miło, że tamtejszy minister rolnictwa zajął się problem, jaki opisaliśmy kilka miesięcy temu. Chodzi o takie same towary (tej samej marki), które są takie same tylko z nazwy. Bo te sprzedawane na Zachodzie UE są lepszej jakości od tych sprzedawanych na Wschodzie.
Czeski minister rolnictwa chce, aby UE zabroniła takich praktyk w odniesieniu do żywności. Czy to się uda? Zobaczymy.

Tak czy siak wielu wkurza traktowanie nas jak kolonii, gdzie murzynkom Bambo można opychać tombak w cenie złota. To lekko wkurza, ale wielu powie, że lepsza jakość kosztuje. A nas po prostu na nią nie stać. I że nie chodzi tu o obrażanie kogokolwiek, ale po prostu o biznes. A jak wiadomo biznes to biznes i nic osobistego.
Ale żeby nie było tak lekko.

Tenże czeski minister rolnictwa, którym teraz zachwycają się w necie „eurosceptycy”, w swoim czasie wypowiadał się też o polskiej żywności. A mianowicie podważał jej jakość i oskarżał polskich producentów m.in. o dumping cenowy. W efekcie nasi rolnicy oraz organizacje producentów żywności zaapelowały do naszego rządu Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego o przeciwstawienie się rosnącej fali protekcjonizmu w Czechach.

Igor Hrywna

09 Lut 2017

Kina miało już nie być. Najpierw za sprawą wypożyczalni wideo, potem płyt DVD, jeszcze potem vod. Teraz internetu i streamingu. Ale kino ma się dobrze, a w Polsce nawet bardzo dobrze. W 2016 roku polskie kina odwiedziło ponad 52 mln widzów, czyli o 16,5% więcej niż w rekordowym dotychczas roku 2015. Przyczyn tego jest zapewne wiele, ale dla mnie najważniejsza jest jedna. Ogladanie filmu w kinie to rozrywka społeczna. Film przeżywamy wspólnie. Inaczej niż przed telewizorem czy monitorem, gdzie jesteśmy samotni.

Choć pewnie nie tak bardzo, jak najbardziej postępowy naród świata czyli Szwedzi. W Szwecji wszyscy wyzwolili się od wszystkich. A państwo w imię równości uzyskało totalitarna kontrolę nad swoimi obywatelami. Bo równość równością, ale ktoś musi być równiejszy, żeby tej równości pilnować. Efekt jest jednak przerażający. To wszechogarniająca samotność. To ona jest zatrutym owocem szwedzkiego postępu. Opowiada o tym film „Szwedzka teoria miłości”. Swoją premierę w Polsce będzie miał 10 lutego 2017 roku. – Państwo zapewnia Szwedom wszystko oprócz umiejętności bycia z innymi ludźmi – mówi gorzko w filmie

Zygmunt Bauman (1925-2017) światowej sławy socjolog i filozof.
Igor Hrywna

Media,Marketing,Reklama.+ Ciut polityki. O tym piszę. Igor Hrywna.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.