14 maj 2012

To smutne video, dla wszystkich, dla których papier jest czymś sympatycznym. Rośnie nam oto i podrasta pokolenie urodzonych cyfrowo (digital natives. Dla nich to smartfony i tablety są naturalnym środowiskiem. Tak jak dla dziecka autora tego filmu. Dla tego rocznego dzieciaczka papierowe magazyny to tylko popsuty iPad.

Czy to znaczy, że papier nie ma przyszłości? Oczywiście ma.Po warunkiem, że wydawcy papierowych gazet i tygodników zrozumieją, że ściganie się z internetem i jego kopiowanie to najprostsza droga na cmentarz.

Internet to szybkość. Papier nie może się z tym ścigać. papier musi dawać przyjemność z lektury.

10 maj 2012

Nie wierzę w to,m że kanclerz Angela Merkel nie widzi różnicy między Ukrainą i Białorusią. Dlatego uważam ja od dzisiaj za obłudną kłamczuchę.

Angela Merkel w czasie spotkania poświęconego przygotowaniom do szczytu NATO powiedziała rzecz zdumiewająca. Porównała mianowicie Białoruś i Ukrainę. Powiedziała, że w Europie żyje się teraz wolno i fajnie, ale nie wszystkim.

- Niestety nie w całej Europie, bo na Ukrainie i Białorusi ludzie wciąż cierpią z powodu dyktatury i są poddawani represjom – powiedziała niemiecka kanclerz.

Co ciekawe pani Merkel ani słowem nie zająknęła się o tym jak żyje się Rosjanom. A ponieważ trudno raczej uwierzyć, że
stan demokracji w Rosji jest lepszy niż na Ukrainie ( bo jest o wiele gorszy) to znaczyć może to tylko jedno. Zdaniem pani Merkel Rosja nie leży w Europie.

07 maj 2012

Czy jest coś co może połączyć Tomasza Lisa (Newsweek) i Pawła Lisickiego (Uważam Rze)? Jest takie coś. Polscy senatorzy.

Knebel. Tak najprościej można nazwać, to co sobie wykombinowali nasi senatorzy. Chcą oni mianowicie zmienić prawo prasowe. Tak, żeby pasowało władzy. Idzie o zastąpienie sprostowania odpowiedzią prasową.

W czym rzecz? Sprostowanie odnosi się do błędnie podanych faktów. W obecnym prawie nie może przekraczać dwukrotnej objętości prostowanej informacji. Redakcja jest zobowiązana zamieścić takie sprostowanie.

Odpowiedź prasowa nie musi dotyczyć faktów i może mieć dwukrotnie większą objętość niż informacja, do której się odnosi. Odpowiedź prasowa to po prostu polemika.

Popatrzmy na zdanie:
Uważam, że senatorzy, którzy są za tą ustawą popełnili błąd.
Dzisiaj tego zdanie w świetle prawa nie można sprostować. W nowym prawie senator będzie mógł przysłać „odpowiedź prasową” w dowolnej objętości, a gazeta będzie musiała ją zamieścić.

Właśnie przeciwko zamianie „sprostowania” na rzecz „odpowiedzi prasowej” zaprotestowało dzisiaj 57 redaktorów naczelnych gazet i czasopism ogólnopolskich i regionalnych. Podpisy Tomasza Lisa i Pawła Lisickiego idą jeden pod drugim. Okładki pierwszych stron gazet pojawiły się dzisiaj ze stempel „Senat zabija prasę”.

Swoja drogą to ciekawe. Że to senat zabija prasę. Senat nic nie zabija. Mogą to co najwyżej zrobić senatorowie. 63 z nich na 100 jest z PO.

01 maj 2012

Niemieccy politycy dostali jakiejś dziwacznej padaczki. Rosyjskiej padaczki.

Co i raz z Berlina dochodzą głosy, że trzeba przenieść EURO z Ukrainy. Najlepiej do Niemiec. Oficjalny powód: sprawa Julii Tymoszenko. Ale jakoś mi się nie chce wierzyć, że niemieccy politycy nagle zapałali chęcią do budowania demokracji na Ukrainie.

Ukraina na pewno nie jest dzisiaj krajem w pełni demokratycznym. Janukowicz buduje tam dzisiaj system wzorowany na putinowskiej Rosji. A w porównaniu z Rosja Ukraina to niemal ideał demokracji. O co więc idzie moim zdaniem?

A pewnie jak zawsze o gaz i ropę. To w końcu Niemcy sprzedali się Putinowi za gaz i rurociąg północny. Mogę jednak uwierzyć, że jest inaczej. czekam kiedy niemieccy politycy zajmą się stanem demokracji w Rosji. I zaproponują przeniesienie zimowej olimpiady z rosyjskiego Soczi gdzieś w niemieckie Alpy.

24 kwi 2012

Tomasz Lis daje elektoratowi PO, Ruchu Palikota i SLD nowe logo: Newsweeka. I oni to kupią. Dlatego Tomasz Lis ma rację. Rację marketingową i biznesową.

Mowa oczywiście o okładce Newsweeka z Antonim Macierewiczem w roli taliba.

Pomińmy to, czy okładają się zachwyceni i oburzeni ta okładką. I zajrzyjmy do amerykańskiego Newsweeka. W sierpniu 2011 amerykański Newsweek pokazał na 1 stronie Michele Bachmann. Michele Bachmann – kongresmenka ze stanu Minnesota związana z ultrakonserwatywnym ruchem Tea Party, była jednym z kandydatów na kontrkandyta Obamy w najbliższych wyborach prezydenckich w USA.

Okładka z zaostrzonymi programem graficznym oczami i tytułem „Królowa wściekłości” wywołała w USA dyskusję czy poważne pismo może stosować takie chwyty. Czy to dla zwiększenia sprzedaży czy eliminowania przeciwników politycznych.

- Gdyby ktoś 5 lat temu powiedział, że Newsweek będzie rozpaczliwie próbował sprzedawać się dzięki przerobionym zdjęciom republikańskich kandydatów, nikt by w to nie uwierzy – pisał na swoim blogu Daniel Greenfield.

I przygotował na zaś kilka okładek dla Newsweeka, gdyby redakcja tygodnika chciała podążać ta drogą. Na jednej z nich Rick Santorum (inny kandydat republikanów) występuje jak „Diabeł pijący krew”.

Ta okładka ma w sobie coś z poetyki okładki z Newsweeka Tomasza Lisa.Tyle że jest wymyślona, a okładka z Maciarewiczem jak najbardziej prawdziwa.

Tomasz Lis celowo ustawia się w jednym szeregu choć po drugiej stronie barykady z Gazetą Polską. Bo poniższej okładki nic nie odróżnia od tej z Tuskiem:

Dla Lisa Newsweek ma się bowiem stać logo i sztandarem antypisowskiego ludu. To zagwarantuje tygodnikowi wzrost sprzedaży i wiernych czytelników. A tych każde papierowe pismo potrzebuje jak kania dżdżu. Dlaczego zatem Tomasz Lis miałby tego nie zrobić. Tym bardziej, że robi to, w co wierzy.

23 kwi 2012

Umiejętność pośmiania się z samych siebie to bardzo szlachetna zaleta. Zachęcam do obejrzenia jak Rosjanie widza zastosowanie u siebie nowego projektu Google czyli „Project Glass”

Project Glass to jakby komputer w okularach, a dokładniej mówiąc smartfon. Ten cosik ma być sterowany głosem i przekazywać informacje dźwiękową+obraz na 1 okular.

Działać ma to tak

A w Rosji tak. Ciekawe czy ktoś przygotuje polska wersję. Póki co pośmiejmy się z Rosjanami:

21 kwi 2012

Kibice na meczu i marsz Trwam. Niebezpieczna mieszanka. Takim tytułem bawił mnie w sobotę mobilny serwis gazeta.pl. W jaki sposób mecz Lech-Legia w połączeniu z marszem zwolenników TV Trwam przeistoczył się w „niebezpieczna mieszankę tego nie wiadomo. w każdym razie owa niebezpieczna mieszanka nie wybuchła i nikomu nic złego nie zrobiła.

Podejrzewam w tym niecny podstęp kiboli i katoli. Zapewne przeczytali ten tytuł i na złość gazeta.pl odstapili od stworzenia „niebezpiecznej mieszanki”. Wykrzyczeli co mieli do wykrzyczenia. Jedni na ulicach Warszawy, drudzy na stadionie przy Łazienkowskiej. I tyle.

Jak to pięknie ujął ks. Tischner: Są w życiu tylko trzy prawdy: święta prawda, tysz prawda i gówno prawda. Co prawda to nie było o tytułach w mediach, ale tutaj pasuje jak ulał.

13 mar 2012

30 tysięcy. Tyle jest warte 1 słowo Tomasza Raczka. Tak przynajmniej wynika z arytmetyki producenta filmu Kac Wawa.

Tomasz Raczek na Facebooku przejechał się po filmie Kac Wawa.

- Ten film jest jak choroba, jak nowotwór złośliwy: zabija wiarę w kino i szacunek do aktorów. Patrząc na Romę Gąsiorowską, Sonię Bohosiewicz i Borysa Szyca, grających główne role, czułem się tak jakbym patrzył jak ktoś przerabia kochanych członków rodziny na dziwki i alfonsów. Szczerze i nieodwołalnie odradzam pójście na KAC WAWA do kina. Ten film powinien ponieść klęskę frekwencyjną – może to nauczyłoby czegoś producentów. WSTYD! – napisał.

Producent komedii Kac Wawa Jacek Samojłowicz w Super Expressie zapowiedział, że pozwie za to Tomasza Raczka. Według Samojłowicza wpis Raczka na FB przyczynił się do wielomilionowych strat. Bo spowodował, że widzowie zaczęli szerokim łukiem omijać Kac Wawę. I dlatego chce odzyskać owe miliony w sądzie.

Zakładając, że wielomilionowe straty to minimum 3 miliony, to 1 słowo Raczka zapisane na FB jest warte nieco ponad 30 tysięcy. Bo cały wpis liczy sobie plus/minus 96 słów.

Na filmie nie byłem. Ba, nie wiedziałem nawet o jego istnieniu. Kiedy jednak natrafiłem w necie na tą informację poszukałem zwiastuna Kac Wawy. Szczerze mówiąc podziwiam Tomasza Raczka. Że obejrzał cały film. Ja wysiadłem przy widocznym poniżej kadrze zwiastuna.

Nie wiem zatem czy film jest śmieszny, ale zwiastun na pewno nie jest. Ale zapowiedź pozwania Tomasza Raczka na pewno jest śmiechu warta. Panie Samojłowicz, To może być pomysł na naprawdę śmieszną komedię:-)

03 mar 2012

Rosjanie mogą wybrać sobie na prezydenta kogo chcą. Pod warunkiem, ze kandydat nazywa się Putin.

– 4 marca odbędą się wybory prezydenta Federacji Rosyjskiej Władymira Putina – napisał do studentów rektor uniwersytetu w Nowosybirsku. Po głosowaniu studenci mają przyjść do prorektora „odnotować się”. Kto nie przyjdzie, ten latem będzie miał podwójną praktykę studencką.

Polecam wszystkim, którzy marzą o ułożeniu stosunków z Rosją. Kibicuję tym wszystkim Rosjanom, którzy wyszli na ulice przeciwko Putinowi. Niestety i tak ich prezydent nazywa się Putin.

24 lut 2012

Prezydent Obama zapowiedział ukaranie żołnierzy, którzy w Afganistanie spalili egzemplarze Koranu. Ci bali się, że za ich pośrednictwem więźniowie przekazują sobie wiadomości. W Polsce podarcie Biblii przez Nergala zostało przez sąd uznane za przejaw ekspresji artystycznej.

Cóż. Biblia nie Koran, Polska nie Ameryka

Media i wokół mediów. Olsztyn i Mazury. Ciut polityki. O tym piszę. Igor Hrywna.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.