10 Gru 2017

Nasz nowy rząd czy nowe koreańskie roboty? Można by się pozastanawiać co jest ważniejsze dla dla naszej nadwiślańskiej rzeczywistości. Może zabrzmi to obrazoburczo, ale roboty są zdaje się jednak ważniejsze. Ale ja nie o tym, tylko o kolejnej barierze jaka przekracza człowiek tworząc maszyny obdarzone namiastką AI czyli sztuczną inteligencją. Na razie to tylko namiastka, bo maszyny (na razie!) w odróżnieniu od człowieka nie potrafią się jeszcze same uczyć.

Ale wróćmy do robotów. Koreańczycy poinformowali właśnie, że na zimowych igrzyskach olimpijskich w południowokoreańskim Pjongczangu (luty 2018) pomagać widzom będzie 85 robotów-wolontariuszy. A jeden z nich będzie biec wraz z ludźmi z pochodnią olimpijską. To dopiero jednak przedsmak tego co nas czeka w 2020 roku na letniej olimpiadzie w Tokio.

Ale wracając na nasze podwórko i do naszych swarów. Można sobie wyobrazić, że już niedługo da się obdarzyć jakieś roboty inteligencją, na przykład, Jarosława Kaczyńskiego i Grzegorza Schetyny. Ciekawe tylko dla kogo byłby bardziej ciekawy: dla innych robotów czy też może dla ludzi?

25 Paź 2017

Świat pędzi jak oszalały? Oczywiście, zresztą nie tylko do przodu. Bo zagarnia też naszą pamięć. Kiedyś określenie „dawno temu” obejmowało 10-20 lat temu. Teraz to 2-3 lata. Tak zmienił się świat, który nie tylko kasuje nam z pamięci prawdziwą przeszłość, ale i teraźniejszość.

Teraz panuje nad nami przyszłość. Liczy się to, co będzie jutro. A to jutro jest coraz to bardziej tajemnicze i niezbadane. Niepewne, bo żyjemy też w czasach chaosu. Nikt z nas nie wie jakich zawodów będzie potrzebowała gospodarka za 10-20 lat. Fachowcy oceniają, że połowa zawodów, w jakich będziemy pracować za 10 lat, jeszcze nie istnieje.

Pewne jest, że kiedyś umrzemy. Zatem grabarze zapewne mają jeszcze na jakiś czas zapewnioną pracę. Ale rosną im już cyfrowi konkurenci z listy zawodów przyszłości.

Choćby taki „digital death manager”, czyli menadżer śmierci cyfrowej. Tenże „menago” zadba o nasz cyfrowy wizerunek po przejściu do innego świata, w którym tak czy inaczej na pewno nie ma wirtualnej rzeczywistości.

Igor Hrywna

14 Sie 2017

Więcej i szybciej. To dwie wielce charakterystyczne dla naszej obecnej cywilizacji pragnienia. Mamy coraz mniej czasu, a coraz więcej różnych możliwości. Stąd w tym samym momencie jemy, oglądamy TV i przeglądamy informacje na smartfonie. Pośpiech staje się powoli naszym przekleństwem. A nowoczesne technologie kradną nam przede wszystkim czas.
Zmęczenie wynikające ze wszechobecności nowoczesnych technologii i internetu jest coraz bardzie powszechne. Stąd pomysł, by wykorzystywać je nie do przyśpieszenia tempa naszego życia, ale do jego spowolnienia. Jedna z polskich firm wprowadza właśnie na rynek butelkę z wąską szyjką, dzięki czemu nie da się wypić napoju jednym haustem. Coraz większą popularność zdobywają telefony komórkowe, z których można tylko dzwonić.
Ten trend uwalniania się od „więcej i szybciej” ma też swoje zasady. Jedna z nich głosi np., żeby nigdy nie wstawiać do sieci społecznościowej zdjęcia natychmiast po jego zrobieniu. Bo jak to ktoś mądrze powiedział, im wolniej żyjesz, to tym dłużej będziesz żył.

Igor Hrywa

17 Lip 2017

Ponad 50% pracowników polskich firm odczuwa w ciągu dnia znużenie i senność, a 60% czuje zmęczeniu od razu po przebudzeniu. Przyczyn tego jest kilka. Począwszy od braku ruchu, a na niezdrowym odżywianiu się skończywszy.
Podstawą jest jednak przepracowanie. Ponad połowa pracowników i menedżerów nie robi sobie w pracy przerw. A połowa z tych co robi i tak myśli w ich trakcie o pracy. Ponad połowa ankietowanych przyznała też, że pracuje dłużej niż 8 godzin dziennie. 32,6% ankietowanych zabiera też pracę do domu, Taki to smętny obrazek przepracowanego Polaka wyłania się z raportu przygotowanego przez firmę doradczą Human Power. Ale to nie koniec. Bo do tego jeszcze źle się odżywiamy, a większość badanych przyznała się, że nie uprawia żadnego sportu.
A mi przy lekturze tego raportu przypomniał się fragment z książki amerykańskiego speca od marketingu Setha Godina. Otóż jej autor w hallu hotelu sprawdzał coś na laptopie. Przechodząca obok kobieta powiedziała do męża: Zobacz, jaki biedny człowiek zamiast odpocząć od pracy, to pracuje. Jaka nieszczęśliwa kobieta, bo musi odpoczywać od swojej pracy, podsumował ją w myślach Godin. Bo nie ma chyba nic gorszego, niż codziennie robić przez kilka godzin coś, czego się nie lubi. A niezdrowe odżywianie się, branie pracy do domu czy brak sportu nie mają z tym nic wspólnego.

Igor Hrywna

02 Maj 2017

Kim jest dzisiaj prywatny przedsiębiorca? Wychodzi na to, że inteligentem. Tak przynajmniej wynika z najnowszych badań czytelnictwa w Polsce.

Wynika z nich też, że zamieniamy się w społeczeństwo analfabetów. A państwo jesteście czytelniczą elitą. Bo w 2016 roku tylko 46% obywateli RP przeczytało choć jeden tekst dłuższy niż 3 strony maszynopisu.

Ale wróćmy do prywatnych przedsiębiorców. Otóż są oni grupą, w której pomiędzy 2002 a 2016 rokiem zanotowano najmniejszy spadek (-5%) osób deklarujących przeczytanie choćby jednej książki w roku. Wśród kadry zarządzającej jest to -42%, uczniów i studentów – 20%.

A generalnie jest źle. W 2016 roku 63% Polaków nie przeczytało żadnej książki. A 16% nie przeczytało żadnej książki w całym życiu. Jest to o tyle ciekawe, że jakoś musieli przecież jakąś podstawówkę przejść. Teraz może to być jeszcze łatwiejsze, bo MEN wykreśliło z podstawy programowej zapis o roli biblioteki w nauczaniu.

I żeby było jasne nasze „nieczytanie” nie ma to żadnego związku z postępem czy internetem. Bo tacy na przykład Szwedzi, Holendrzy czy Niemcy czytają dwa – trzy razy więcej. A kto czyta mniej? Portugalczycy, Rumuni i Grecy.

Dlaczego nie czytamy? To proste. Bo biednych nikt nie uczy czytać.

Igor Hrywna

27 Mar 2017

Popatrzmy sobie na Unię Europejska jak na człowieka. To już nie jest nastolatka pełna optymizmu i pomysłów na przyszłość. Jeżeli już, to raczej mężatka po przejściach. Niektórzy mówią nawet, że to już leciwa pani, której pora rozglądać się za dobrym miejscem na cmentarzu.

Co dało Polsce członkostwo w Unii? To widać gołym okiem. Choć awans cywilizacyjny zawdzięczamy przede wszystkim pracy własnych rąk i głów, to nie byłby on możliwy bez wsparcia finansowego z Brukseli. Ale przecież pieniądze szczęścia nie dają…

Powiadają sceptycy, że Unia gospodarczo jest OK, ale nie ma dzisiaj jakiejś spójnej wizji czym ma być. I stąd jej słabość. Problem w tym, że nie da się takiej wspólnej wizji stworzyć. To trochę tak jak w Polsce. Kto wierzy, że jest możliwa jakaś wspólna wizja Polski w wspólnym wykonaniu PO i PiS? Trzeba jednak z tym żyć. Bo innej Polski nie ma, jak tylko ta teraz i tutaj.

Tak samo musimy żyć razem w Unii Europejskiej. Razem na ile się da. Kłócić się, obrażać, złościć i ustępować sobie nawzajem. Bo zawsze musimy pamiętać, że jak się nie dogadamy, to zrobią to za nas inni.
Igor Hrywna

15 Mar 2017

Zauważyliście coś takiego, że na mnóstwo spraw nie macie czasu? Ale na to zawsze? Zawsze macie czas na przeglądnięcie Facebooka? Jeżeli tak jest, to uważajcie.

Według badań przeprowadzonych przez amerykańskich uczonych młodzi ludzie, którzy korzystają z sieci społecznościowych ponad 2 godziny dziennie czują się wyizolowane społecznie 2 razy częściej niż osoby, które spędzały tam nie więcej niż pół godziny dziennie. Problem tylko w tym, że uczeni nie wiedzą co jest skutkiem a co przyczyną. Czy samotni korzystają z Facebooka po prostu częściej czy też to FB powoduje samotność.
Jak jest tak jest, ale problem samotności społecznej staje się coraz poważniejszy. Rwą się więzi rodzinne, rwą koleżeńskie. Sąsiedzkie już właściwie nie istnieją. To zresztą proces, który zaczął się na długo przed erą internetu. „Komputer” je tylko przyśpieszył.

Człowiek jest ze swej natury istotą społeczną, ale dzisiaj jest coraz bardziej samotny w tłumie, który gromadzi się już tylko w hipermarketach. I ta samotność będzie się powiększać. Bo dzisiaj to „ja” a nie „my” dominuje i kieruje naszym życiem.

Igor Hrywna

07 Mar 2017

Oczywiście w Czechach nie czytają Gazety Olsztyńskiej. Ale jest nam miło, że tamtejszy minister rolnictwa zajął się problem, jaki opisaliśmy kilka miesięcy temu. Chodzi o takie same towary (tej samej marki), które są takie same tylko z nazwy. Bo te sprzedawane na Zachodzie UE są lepszej jakości od tych sprzedawanych na Wschodzie.
Czeski minister rolnictwa chce, aby UE zabroniła takich praktyk w odniesieniu do żywności. Czy to się uda? Zobaczymy.

Tak czy siak wielu wkurza traktowanie nas jak kolonii, gdzie murzynkom Bambo można opychać tombak w cenie złota. To lekko wkurza, ale wielu powie, że lepsza jakość kosztuje. A nas po prostu na nią nie stać. I że nie chodzi tu o obrażanie kogokolwiek, ale po prostu o biznes. A jak wiadomo biznes to biznes i nic osobistego.
Ale żeby nie było tak lekko.

Tenże czeski minister rolnictwa, którym teraz zachwycają się w necie „eurosceptycy”, w swoim czasie wypowiadał się też o polskiej żywności. A mianowicie podważał jej jakość i oskarżał polskich producentów m.in. o dumping cenowy. W efekcie nasi rolnicy oraz organizacje producentów żywności zaapelowały do naszego rządu Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego o przeciwstawienie się rosnącej fali protekcjonizmu w Czechach.

Igor Hrywna

09 Lut 2017

Kina miało już nie być. Najpierw za sprawą wypożyczalni wideo, potem płyt DVD, jeszcze potem vod. Teraz internetu i streamingu. Ale kino ma się dobrze, a w Polsce nawet bardzo dobrze. W 2016 roku polskie kina odwiedziło ponad 52 mln widzów, czyli o 16,5% więcej niż w rekordowym dotychczas roku 2015. Przyczyn tego jest zapewne wiele, ale dla mnie najważniejsza jest jedna. Ogladanie filmu w kinie to rozrywka społeczna. Film przeżywamy wspólnie. Inaczej niż przed telewizorem czy monitorem, gdzie jesteśmy samotni.

Choć pewnie nie tak bardzo, jak najbardziej postępowy naród świata czyli Szwedzi. W Szwecji wszyscy wyzwolili się od wszystkich. A państwo w imię równości uzyskało totalitarna kontrolę nad swoimi obywatelami. Bo równość równością, ale ktoś musi być równiejszy, żeby tej równości pilnować. Efekt jest jednak przerażający. To wszechogarniająca samotność. To ona jest zatrutym owocem szwedzkiego postępu. Opowiada o tym film „Szwedzka teoria miłości”. Swoją premierę w Polsce będzie miał 10 lutego 2017 roku. – Państwo zapewnia Szwedom wszystko oprócz umiejętności bycia z innymi ludźmi – mówi gorzko w filmie

Zygmunt Bauman (1925-2017) światowej sławy socjolog i filozof.
Igor Hrywna

29 Sty 2017

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów sprawdzi, czy Facebook nie narusza naszych praw konsumenckich. Chodzi o zasady zbierania i przekazywania danych użytkowników. A FB takich danych zbiera multum. Niedawno „The Washington Post” opublikował listę 98 rzeczy, które wie o swoich użytkownikach FB. Dotyczą one naszego życia osobistego, zawodowego i hobby. Ta wiedza nie służy jednak żadnym niecnym celom. Chyba że za takowe uznamy to, że używa się ich do wybrania dla nas odpowiednich reklam oraz podsuwania nam spersonalizowanych dzieki temu informacji od znajomych.

Gorzej, że nie bardzo wiemy czy i na jakich zasadach ten dane FB sprzedaje lub odstępuje innym firmom. To właśnie chce sprawdzić nasz UKOiK. A konkretnie czy Facebook zbiera i udostępnia dane o nas zgodnie z polskim prawem. Nie jest to jednak jakaś nasza polska fanaberia. Wcześniej serwisem zajmowali się między innymi Francuzi i Niemcy.

Bez względu na to jak skończy się postępowanie Urzędu nam pozostaje zapamietać, że w internecie nie ma nic „za darmo”.

Dla nas FB to serwis społecznościowy, dla kilkudziesięciu udziałowców firma. Może inna niż pozostałe, ale jednak firma. A nasze dane są jej największym kapitałem.

Igor Hrywna

Media,Marketing,Reklama.+ Ciut polityki. O tym piszę. Igor Hrywna.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.