01 Lis 2016

Miał być skandal, ale nie było. Miały być protesty, ale też ich nie było. Nowe reality show TVN zadebiutowało na ekranie właściwie bez echa. Mnie jednak dziwi, że feministki nie skrzyknęły się pod siedzibę stacji. Mowa o programie „Ślub od pierwszego wejrzenia”.
Ów program to wypróbowany już w wielu krajach format, w którym nieznani sobie ludzie decydują się na ślub. W znalezieniu idealnego partnera pomagają im naukowcy, którzy na podstawie różnych testów kojarzą ze sobą pary. Po 6 tygodniach para musi podjąć decyzję: zostają razem albo składają pozew o rozwód. To właśnie miało natchnąć konserwatystów do protestów, choć moim zdaniem powinny protestować raczej feministki i feminiści. W naszej części świata aranżowane małżeństwa zniknęły dobrych kilkadziesiąt la temu. Między innymi dzięki feministkom. Zachowały się jednak w wielu częściach świata, w Indiach czy większości krajów muzułmańskich.
„Ślub od pierwszego wejrzenia” nie wywołał więc jakiejś reakcji ze strony obyczajowych liberałów. Co innego, gdyby taki program pokazała Telewizja „Trwam”. A zamiast naukowców nowożeńców dobierali księża. Wtedy na pewno od protestów trudno byłoby się opędzić.

Igor Hrywna

Brak komentarzy »

No comments yet.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Leave a comment

Media,Marketing,Reklama.+ Ciut polityki. O tym piszę. Igor Hrywna.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.