24 Mar 2015

Mniejszość twierdzi, że ludzkość głupieje nam na potęgę. Nie myśli, nie czyta. Chce tylko wygodnie żyć. Te utyskiwania czyta i tak tylko ta mniejszość. Bo większość zajęta jest robieniem (może nie robieniem) właśnie tych wszystkich rzeczy, które ją niby to ogłupiają.

Czy świat schodzi na psy? Moim zdaniem chyba jednak nie. Ludzie są tacy sami jak 100 czy 500 lat temu. A może nawet i lepsi. Różnica nie tkwi jednak w nich, ale w sposobie dostarczania im emocji. Bo przecież tak naprawdę to, co wynaleziono w ciągu ostatnich 50-lat służy temu samemu, co napędza człowieka od wieków. To emocje. Bo to one tak naprawdę stanowią nasze „ja”. Wtedy, kiedy stajemy na progu marketu i wtedy, kiedy przekraczamy próg świątyni.

Dzisiejsi ludzie kochają oglądać różne show, czasem „reality”, czasem „celebrity”. Ale co by to tam nie było, to jest w nich zawsze obecny jeden istotny element. Na oczach widzów jurorzy, albo widzowie przez sms, dokonują symbolicznej egzekucji jakiegoś uczestnika programu. I to pokazuje, że nasz świat idzie jednak ku lepszemu. Bo przecież kiedyś takim reality show były publiczne egzekucje, a Rzymianie kciukiem decydowali o życiu gladiatorów.

Był kciuk, jest sms. Była arena, jest ekran. Tylko emocja pozostała ta sama…

Brak komentarzy »

No comments yet.

RSS feed for comments on this post. TrackBack URL

Leave a comment

Media,Marketing,Reklama.+ Ciut polityki. O tym piszę. Igor Hrywna.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.