18 Sty 2011

Dlaczego internet jeszcze nie pokonał papierowych gazet? Bo gazet na laptopie czy iPadzie nie da się czytać w wannie. To nieco przewrotna diagnoza Grzegorza Lindenberga. Problem w tym, że wanny wypiera konsekwentnie prysznic.

To chyba pewnie taki kolejny znak czasu. Prysznic jak internet jest szybki. I nic pod nim nie da się( póki co) czytać. Ale pewnie niedługo się da, bo życie nie znosi próżni, więc i ta nisze ktoś zagospodaruje.

A ciut bardziej poważnie. Grzegorz Lindenberg to współtwórca gazety Wyborczej i twórca Super Expressu. Dla mnie tez człowiek, który nauczył mnie wiele, bardzo wiele.

W Newsweeku (09.01.2010) pojawił się jego tekst” Agonia prasy”. Diagnoza Lindenberga jest dla papierowej prasy zabójcza. jego zdaniem papierowe media przetrwają do 2014, góra 2016 roku.

Nie oznacza to jednak końca gazet czy tygodników w takiej postaci, jaka znamy. zapewne przetrwają one w wersji iPady i inne tego typu ustrojstwa. Ale właśnie przetrwają jak gazety z hierarchią narzucona przez profesjonalnych dziennikarzy.

Teraz bowiem coraz mniejszym problemem jest dostęp do informacji. mamy jej po dziurki w nosie. Coraz więcej czasu zajmuje nam nie skonsumowanie informacji, ale oddzielenie informacji potrzebnej od bezużytecznej. nasz mózgi po prostu już się nie wyrabiają z samym oddzielaniem ziarna od plew.

Dlatego moim zdaniem wygra ten, kto najumiejętniej będzie potrafił zarządzać informacją. taka jest tez teza Grzegorza Lindenberga.

– Gdyby jakiś wydawca dał mi za zadanie zrobienie nowej gazety internetowej – pisze w Newsweeku Lindenberg – to poszedłbym…w taka stronę; znacznie mnie tekstów niż obecnie. Mniej tekstów długich, ale wyłącznie znakomitej jakości…i wyraźna hierarchia ważności tekstów”.

Cóż, parę lat temu czytałbym Newsweeka w wannie i pewnie w błogim nastroju przyznałbym Lindenbergowi rację. Teraz czytałem go pomiędzy oglądaniem TV i przeglądaniem poczty. Dlatego zgadzam się z nim i nie zgadzam.

Jeżeli mówimy o tradycyjnym serwisie informacyjnym, to musi być szybki,prosty i powierzchowny. Ludzie nie maja po prostu czasu na czytanie.

Gazeta w internecie – tak.

Myślę jednak, że tak czy siak wygrają Ci wydawcy, którzy umożliwia czytelnikom personalizacje skierowanej do nich informacji.

Bo jak powiedział pewien mądry człowiek: Nie potrzebuję 500 kanałów TV, potrzebuję 1 w którym będzie wszystko, co mnie interesuje.

12 Lis 2010

Przez ostatnie 2 właściwie nie czytałem codziennych gazet. Nie czytałem, bo newsy dostawałem od ręki w necie. Czytanie tej samej wiadomości następnego dnia było zatem z lekka pozbawione sensu.

Teraz jednak znowu zacząłem czytać gazety. Gazety, ale nie wiadomości, jakie publikują. Czytam je nie dla wiadomości, ale żeby zrozumieć dlaczego coś się stało i jakie to ma następstwa. Przez ostatni rok polskie gazety przeszły szaloną ewolucję. To już nie są newsowe dzienniki. Raczej codzienne tygodniki.

W internecie poszukuję szybkiej i konkretnej wiadomości. W gazetach przyjemności płynącej ze spokojnej lektury.

Media,Marketing,Reklama.+ Ciut polityki. O tym piszę. Igor Hrywna.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.