18 Sie 2011

Szmira. To takie piękne słowo. Niezmiennie kojarzy mi się z Olsztynem. Piękne niegdyś miasto przemienia się w architektonicznego gnoma polanego betonem. Szmira wyłazi jak słoma w szczególności przed pięknym, olsztyńskim ratuszem. Najpierw urządzono tam beton-plac. Potem postawiono świecące pały.

Po protestach pojawiły się teraz inne szmiry. Na próbę. Mi się podobają. Najbardziej do gustu przypadła mi lampa zwieńczona sierpem. Brakuje jej jednak towarzysza czyli lampy – młota. Wtedy dopiero będzie pięknie.

17 Lut 2011

Gorąco polecam Prezydentowi Olsztyna Panu Piotrowi Grzymowiczowi poczytanie o dziennikarstwie obywatelskim. Może ustrzeże go to, przed popełnieniem kolejnej gafy.

Wiele się ostatnio w Olsztynie zmieniło, a prezydent i jego doradcy zdają się tego nie dostrzegać. Głos ludu, który ujawnia się w sieciach społecznościowych i na realnych zebraniach konsultacyjnych zdaje się wielce denerwować olsztyński ratusz. Nie rozumieją chyba, co się teraz w Olsztynie dzieje. Pod olsztyńskim ratuszem kiełkują nam oto nowe media, tworzone po prostu przez ludzi z ulicy.

Gazety i informacyjne serwisy internetowe „są skrepowane” koniecznością zachowania obiektywizmu i przedstawienia racji obu stron. Blogerzy czy założyciele stron na Facebooku nie są. Pisza po prostu co im w duszy gra. I tym przyciągają do siebie ludzi z ulicy. Tych, którzy nie wierzą w urządzane w urzędach konsultacje społeczne. Wierzą za to, że mądrość tłumu i siłę internetu.

Mam takie wrażenie, że w olsztyńskim ratuszu przespano to społeczne przebudzenie, które zaczęła Czarna Łapa. Potem Facebooku pojawił się profil: Zlikwidować świecące pały pod olsztyńskim ratuszem. Choć nie jestem przekonany, że powstał tylko jako wyraz sprzeciwu obywatelskiego, to zgromadził prawie 1500 przeciwników „pał”.

O olsztyńskiej architekturze i przestrzeni publicznej zaczęli nagle dyskutować wszyscy. Zniknął gdzieś dyżurny temat dziurawych jezdni. przy piwie rozmawia się teraz o planowanej wycince drzew na olsztyńskim podzamczu. Już prawie myślałem, że to sprytny zabieg socjotechniczny olsztyńskiego ratusza. Żeby odwrócić od tych dziur uwagę.

Z błędu wyprowadził mnie na swojej stronie internetowej sam Pan Prezydent Grzymowicz. Idzie o wpis LIST OTWARTY DO STOWARZYSZEŃ. Z tonu wpisu widać wyraźnie, że Pan Prezydent nie zrozumiał, tego co się teraz w Olsztynie dzieje. A mianowicie rodzi się na naszych oczach prawdziwe społeczeństwo obywatelskie, które chce mieć wpływ na to co się dzieje w Olsztynie. Robi to między innymi korzystając z sieci społecznościowych. Tego procesu nie da sie zatrzymać.

Władza musi się nauczyć z tym żyć. Z tym, że to człowiek z tłumu idącego pod olsztyńskim ratuszem może zmienić decyzje ratusza. Że jego głos sprzeciwu znaczy więcej niż podniesiona na tak ręka radnego.

A co to wszystko ma wspólnego z dziennikarstwem obywatelskim? Kiedy powstawały pierwsze blogi i strony z tekstami tworzonymi przez nieprofesjonalnych dziennikarzy, to wielu redaktorów naczelnych wielkich gazet odniosło się do tego lekceważąco. Oni byli profesjonalistami, a treści tworzone przez ICH CZYTELNIKÓW były nieprofesjonalne. Dzisiaj dziennikarstwo obywatelskie jest po prostu jednym z elementów dziennikarstwa. Ci, którzy tego w porę nie zrozumieli, dzisiaj nie liczą się medialnym biznesie.

08 Lis 2010

Strona przyjazna dla czytelnika. Ma modna kolorystykę. Jeżeli czegoś mi brakuje to opcji do powiększania czcionki.
Minus za ilustracje do tekstów. Za dużo tam symboli, za mało zdjęć ludzi.

Teksty nie zachęcają do czytania. Mało w nich perswazji. Tak wygląda tytuł i wstęp do pierwszego tekstu:

Sondaże są dla nas przychylne
Opublikowany został pierwszy sondaż samorządowy dla Olsztyna przeprowadzony przez instytut Homo Domini dla Polskiego Radia. Liderem wśród kandydatów na prezydenta miasta jest Piotr Grzymowicz, który może liczyć na 39,8 procentowe poparcie. Na Czesława Małkowskiego chce głosować 18,6 procent ankietowanych a na Janusza Cichonia 8,5 procent.

Powinno być:
Piotr Grzymowicz wygrywa w sondażu
39,8%. Na tyle głosów może liczyć Piotr Grzymowicz w sondażu Osrodka badawczego Homo Homini. Na Czesława Małkowskiego i Janusza Cichonia chce głosować w sumie 27,1% osób.

Blog – porażka. Zero prywatności. Oficjalny i nadęty: „Przełom października i listopada to czas refleksji, wywołanych świętem Wszystkich Świętych”.

Galeria: przeglądanie uprościłby podział zdjęć na prywatne i służbowe.

Na stronie Piotra Grzymowicza można obejrzeć filmik promujący kandydata. Jak na olsztyńskie warunki – pełne zawodowstwo. Od strony technicznej. Bo jego przekaz podprogowy ma kilka słabych punktów.

Olsztyn przyspiesza. To hasło Piotra Grzymowicza. W filmie to hasło wzmacnia 2 sportowców. Prawidłowo, bo sport kojarzy się z ruchem i szybkością. Kiedy jednak zobaczyłem Andrzeja Staniszewskiego pędzacego po leśnej drodze sportowym samochodem zamigotała mi w głowie czerwona lampka. Auto pędzi, potem zatrzymuje się. – Lubię szybkość, a Olsztyn mocno przyśpieszył. Dlatego stawiam na Piotra Grzymowicza mówi po wyjściu z auta Staniszewski.
Lampka już nie migoce, ale się pali. Kierowca mówi, że lubi szybkość 🙁 Dzisiaj to nie jest modne. Staniszewski wsiada do samochodu i robi kółeczka rozjeżdżając jakąś leśna polanę. Miłośnikom przyrody raczej to się nie spodoba.

Drugi słaby punkt, to scena na pomoście. Piotr Grzymowicz idzie sobie po pomoście w koszuli, ale pod krawatem. Przekaz ma być taki: gospodarz po ciężkim dniu pracy sprawdza czy wszystko jest w porządku. Problem polega na tym, że Grzymowicz idąc ucieka przed kamerą. Przemyka się. Brakuje kontaktu wzrokowego. Ucieka przed kamerą=ucieka przed widzem.

Na koniec scenka ze Starego Miasta. Przez 2-3 sekundy widzimy Wysoką Bramę i obraz Matki Boskiej. Mi przynajmniej ten obraz kojarzy się z jednym z kontrkandydatów Piotra Grzymowicza.

Filmu nie ma na kanale Piotra Grzymowicza na youtube. Zresztą sam kanał warto zaktualizować, bo ostatni film jest z lutego 2010.

To czego mi najbardziej brakuje na stronie to interakcji z wyborcami. Nie ma opcji „podziel się”, dzięki jakiej zwolennicy Grzymowicza mogliby wrzucać teksty ze strony na swoje Facebooka czy blipa. Tego nie widziałem na żadnej stronie kandydatów do olsztyńskiego ratusza. Podobnie Zresztą jak opcji zapytaj-odpowiem. Żaden z kandydatów nie mobilizuje też na swoich stronach zwolenników. Można to zrobić choćby tworząc listę poparcia i nanieść to na mapę Google.

Dużym plusem strony Piotra Grzymowicza jest dział „Moja drużyna”. Za to należy się 6.

9 listopada ocena strony Janusza Cichonia

06 Lis 2010

Do tego wpisu zainspirował mnie Jeff Jarvis. A dokładnie jego książka „Co na to Google„. Sprawdziłem zatem co Google mówi o stronach czy blogach kandydatów na prezydenta Olsztyna. Po kolei wpisałem 5 nazwisk.

Zgodnie z zasadą, że mało kto zagląda na 2 czy 3 stronę z wynikami wyszukiwania, sprawdziłem tylko rezultaty z 1 strony.

Piotr Grzymowicz: Pierwsze dwa wyniki kierują mnie na stronę kandydata, trzeci do Wikipedii. Dwa inne do blipa i na Facebook. Rewelacyjna skuteczność.

Janusz Cichoń. 2,3, i 4 wynik to linki do strony kandydata. Potem mamy link do Wikipedii i na stronę sejmową. Dwa ostatnie rezultaty to linki na profile Janusza Cichonia na gover.pl i goldenline.pl. Bardzo dobrze.

Jerzy Szmit. Listę wyników otwiera Wikipedia. Jako 5 wynik wyświetla się link do bloga kandydata.

Czesław Jerzy Małkowski. Na 10 rezultatów żaden nie prowadzi do strony czy profilu kandydata. Listę wyników otwiera Wikipedia. Potem idą artykuły z różnych stron internetowych.

Ryszard Prątkowski. Jak wyżej, ale bez Wikipedii.

Marcin Kulasek. 9 wynik prowadzi nas do bloga. Blog pozbawiony wpisów.

Teraz wpisuję „Olsztyn,wybory 2010”. Szukam strony, profilu czy bloga kandydatów. Przeglądam pierwsze 20 wyników. rezultat: zero.

Wpisuję „prezydent Olsztyna”. Na trzecim miejscu pojawia się strona Piotra Grzymowicza. Piotr Grzymowicz to zdaje się jedyny kandydat, który wykupił w Google link sponsorowany. Natknąłem się na niego parę razy.

Przy okazji przetestowałem nowa wyszukiwarkę: blekko.com. Wyszukujemy tam przez /. Wpisuję „prezydent/Olsztyn”. Rezultat to jakiś bełkot.

No to na koniec bing. Wpisuję „Olsztyn,wybory 2010”. W 10 nie ma żadnej strony kandydata. Zmieniam na: „Olsztyn,wybory 2010,prezydent”. Dalej nic. Stosuje kilka innych kombinacji. Też nic.

I to by było na tyle. W poniedziałek (8.11.2010) pogmeram trochę po stronach i blogach kandydatów. Wpis o stronie Piotra Grzymowicza o 9.00.

Media,Marketing,Reklama.+ Ciut polityki. O tym piszę. Igor Hrywna.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.