26 Sty 2012

Podpisanie ACTA nic nie zmienia. Tak twierdzi rząd. Bzdura ACTA zmienia wszystko. Obywatelom pokazuje, że maja swoje media. rządowi i politykom, że kontrolowanie tradycyjnych mediów nic nie daje.

Zatem podpisaliśmy ACTA. Większość zawartych w ACTA zapisów nie jest groźne. Mnie lękają dwa. Art 27, gdzie daje się możliwość przekazywania naszych danych prywatnym firmom. I art 12.2., który nadaje sadom prawo do ” zastosowania środków tymczasowych bez wysłuchania drugiej strony”. ta druga strona to człowiek oskarżony przez jakąś korporacje o piractwo. czym są owe „tymczasowe środki” nie wiadomo. Można się tylko domyśleć, że idzie o zabieranie komputerów.

Główną wada ACTA jest jego ogólnikowość. Bo daje możliwość ścigania nas np. za wstawienie na youtube przysłowiowego już filmu z wakacji, gdzie w tle nagrała się nam jakaś muzyka. Np. ta, do której prawo ma Zbigniew Hołdys.

Wydaje mi się, że w Polsce mamy przepisy umożliwiające walkę z piractwem, podróbkami itd.

ACTA może, ale nie musi doprowadzić do wprowadzenie w necie cenzury. Ale w Polsce mamy takie doświadczenie, że złe przepisy na pewna wejdą w życie, nad dobrymi tylko się dyskutuje.

Przedstawiciele rządu mówią nam, że podpisanie ACTA nic nie zmienia. Logicznie zatem. Nie podpisanie ACTA też by nic nie zmieniło.

24 Sty 2012

Kto się boi wolnego internetu? Dyktatorzy. Po prostu. Dzisiaj ci, którzy chcą bezwarunkowego prowadzenie ACTA stają się sami dyktatorami.

Popatrzmy tylko na jeden z punktów umowy. To art 27.4. Otwiera on furtkę do przekazywania danych abonenta „co do którego istnieje podejrzenie, że jego konto zostało użyte” do naruszenia ACTA. Operator sieci ma przekazać te dane PRYWATNEJ FIRMIE. Można powiedzieć, to tylko możliwość. Tak brzmi zapis. Ale jakoś tak mi się widzi, że ta możliwość bardzo szybko stanie się w Polsce rzeczywistością.

Zastrzeżeń pod adresem ACTA jest mnóstwo. Ja mam do MOJEGO rządu jeden. Dlaczego tak ważny dokument nie został poddany pod osąd obywateli? Oj przepraszam. Będą konsultacje. Najpierw podpiszemy 26 stycznia ACTA, a potem rzad rozpocznie…konsultacje.

22 Sty 2012

Mętne gówno. To największa wada tworu zwanego ACTA. I kolejny knot, którym chce nas uraczyć PO. Szkoda, że nasz rząd nie ma w sobie takiej desperacji walcząc z przywilejami grupowymi w Polsce. Tak czy inaczej PO może spać spokojnie. Dopóki istnieje PiS PO będzie rządzić RP:

Dokładnie jak w tym komiksie:

15 Gru 2011

Donald Tusk to jednak dziecko szczęścia. Wychodzi na to, że PO będzie wiecznie żywa i będzie rządzić Polską jak długo tylko zechce. Dotychczas PO wygrywała wybory, bo kiedy słupki jej spadały, to zawsze mogła liczyć na PiS. Teraz może też liczyć na Palikota. Dzięki PiS (+SP) i RP Platforma Obywatelska będzie już na wieki wieków partią zdrowego rozsądku.

Ostatnio PiS+SP zaatakowali PO za oddawanie suwerenności Brukseli. Teraz z lewa zrobił to Palikot. Za nadmiar suwerenności.

– My idziemy dalej niż Platforma Obywatelska, bo chcemy jednego państwa europejskiego, a nie głębokiego porozumienia międzyrządowego – powiedział w radiu Zet w rozmowie z Moniką Olejnik. – Jeden rząd, jedna armia, jeden system podatkowy, jeden parlament europejski – wyjaśnił swoją wizję.

W ostatnim „Uważem Rze” wyczytałem złośliwą pochwałę, że Tusk wziął się do roboty i nie ma czasu na kopanie piłki.

Donald może wrócić do kopania piłki;-)Kaczyński, Ziobro i Palikot grają w jego drużynie 😉

24 Paź 2011

PO i PiS specjalnie niczym się nie różnią. Tak jak Pepsi i Cola. No bo kto mi powie czym w smaku różnią się te napoje? Różnią się tylko nazwą i butelką.

Tak jak Pepsi i Cola swoje działania marketingowe planują w odniesieniu do konkurenta. Tak samo w polskiej polityce funkcjonują PiS i PO.

Kiedyś Cola swój przekaz internetowy kierowała do rodzin, Pepsi do ludzi młodych. To jednak nie zwiększało sprzedaży w zadawalający sposób. Teraz kierują więc swój przekaz do wszystkich. PO robi to już od dłuższego czasu z dobrym skutkiem. Teraz po rozum do głowy idzie PiS. I chce się otworzyć na centrum czyli na lewo z punktu widzenia PiS. Tak samo na swoje lewo otworzyła się już PO.

Tylko niech ktoś mi powie: czym w smaku różni sie Pepsi Cola od Coca Coli.

Brakuje im wyborców. Szukają ich więc w centrum

14 Paź 2011

To zdumiewające, że PO i PiS bezrefleksyjnie i bez oporów graja role statystów w historii napisanej przez Janusza Palikota. Ktoś postronny mógłby wręcz pomyśleć, że to Ruch Palikota wygrał wybory.

Bez dwóch zdań to Palikot na razie nadaje ton powyborczej dyskusji w Polsce. Krajobraz powyborczy wyznacza na dzisiaj krzyż z sali sejmowej. Palikot zapowiedział, że chce go zdjąć. Media podchwyciły temat, a PO i PiS z zapałem odgrywają rolę napisaną im przez Palikota. Na dodatek dzięki temu prostemu zabiegowi marketingowemu do grona politycznych celebrytów awansowała posłanka RP Wanda Nowicka.

Ciekawe kogo teraz będzie promował Palikot ( a może doradzający mu Piotr Tymochowicz?) Ciekawe jaką następna historię sprzeda teraz Palikot?

04 Paź 2011

Polecam wywiad z Erykiem Mistewiczem o roli marketingu narracyjnego w kampanii wyborczej. Jest tutaj. A jeszcze bardziej obejrzenie klipu, który Mistewicz uznał za najlepszy klip indywidualny. Przygotowali go byli uczniowie jednego z kandydatów PO:

03 Paź 2011

No i PO poszła po rozum do głowy. I zaatakowała najnowszym klipem marketingowy plan PiS. PiS w tej kampanii bardziej skupił się na przekonywaniu zwolenników PO, żeby nie głosowali niz na zdobywaniu nowych głosów. Pisałem o tym w poprzednim wpisie.

Teraz PO odpowiedziała na to tym klipem:

02 Paź 2011

Główne przesłanie marketingowe strategów PiS jest mniej więcej takie:

PiS przez całą kampanię przekonywał wyborców PO do jednego. Po pierwsze PO ich zdradziła. Po drugie PiS nie jest taki straszny, jak go malują. Więc warto dać pstryczka w nos PO i zostać w domu. I spora część wyborców PO kupiła ten chwyt marketingowy. To głównie ci, którzy liczyli, że PO zreformuje gospodarkę.

Tuskobus wytracił impet. PiS konsekwentnie nie dał się sprowokować. Strach przed PiSem malał. Malała też przewaga PO w sondażach. I to właśnie sondaże mogą pogrążyć strategię PiS. Bo to właśnie może zmobilizować elektorat PO, żeby jednak jeszcze raz zagłosować nie za PO, ale przeciwko PiS.

22 Wrz 2011

Marketingowcy PO w końcu znaleźli receptę na „politykę miłości” PiS. Wysłali Tuska w Polskę. Ale nie w ta Polskę kochającą PO, ale w tą zwykłą, często pisowską. jeżeli Tusk na razie wygrywa to starcie. Jeżeli wytrwa, to wygra tez te wybory dla PO.

Wielki szacunek dla premiera. Zrobił to, czego bali się do tej pory wszyscy nasi topowi politycy. Poszedł w lud i to lud, który nie zawsze go kocha. To nowa jakość w polskich pomysłach promowania polityki i polityków. Do tej pory nasi ważni politycy spotykali się wyłącznie ze zwolennikami. Tusk to zmienił. Naprawdę wyszedł na ulicę.

To ryzykowne zagranie, bo media pokazują chętnie złe niż dobre emocje. Jednak, jeżeli Tusk wytrzyma i będzie tak dobry jak do tej pory, to wygra te wybory dla PO. Ludzie bowiem zobaczą i uwierzą, że mają premiera z jajami.

Teraz to PiS musi znaleźć marketingowa odpowiedź na Tuskobus.

Media,Marketing,Reklama.+ Ciut polityki. O tym piszę. Igor Hrywna.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.