14 Sie 2017

Więcej i szybciej. To dwie wielce charakterystyczne dla naszej obecnej cywilizacji pragnienia. Mamy coraz mniej czasu, a coraz więcej różnych możliwości. Stąd w tym samym momencie jemy, oglądamy TV i przeglądamy informacje na smartfonie. Pośpiech staje się powoli naszym przekleństwem. A nowoczesne technologie kradną nam przede wszystkim czas.
Zmęczenie wynikające ze wszechobecności nowoczesnych technologii i internetu jest coraz bardzie powszechne. Stąd pomysł, by wykorzystywać je nie do przyśpieszenia tempa naszego życia, ale do jego spowolnienia. Jedna z polskich firm wprowadza właśnie na rynek butelkę z wąską szyjką, dzięki czemu nie da się wypić napoju jednym haustem. Coraz większą popularność zdobywają telefony komórkowe, z których można tylko dzwonić.
Ten trend uwalniania się od „więcej i szybciej” ma też swoje zasady. Jedna z nich głosi np., żeby nigdy nie wstawiać do sieci społecznościowej zdjęcia natychmiast po jego zrobieniu. Bo jak to ktoś mądrze powiedział, im wolniej żyjesz, to tym dłużej będziesz żył.

Igor Hrywa

02 Maj 2017

Kim jest dzisiaj prywatny przedsiębiorca? Wychodzi na to, że inteligentem. Tak przynajmniej wynika z najnowszych badań czytelnictwa w Polsce.

Wynika z nich też, że zamieniamy się w społeczeństwo analfabetów. A państwo jesteście czytelniczą elitą. Bo w 2016 roku tylko 46% obywateli RP przeczytało choć jeden tekst dłuższy niż 3 strony maszynopisu.

Ale wróćmy do prywatnych przedsiębiorców. Otóż są oni grupą, w której pomiędzy 2002 a 2016 rokiem zanotowano najmniejszy spadek (-5%) osób deklarujących przeczytanie choćby jednej książki w roku. Wśród kadry zarządzającej jest to -42%, uczniów i studentów – 20%.

A generalnie jest źle. W 2016 roku 63% Polaków nie przeczytało żadnej książki. A 16% nie przeczytało żadnej książki w całym życiu. Jest to o tyle ciekawe, że jakoś musieli przecież jakąś podstawówkę przejść. Teraz może to być jeszcze łatwiejsze, bo MEN wykreśliło z podstawy programowej zapis o roli biblioteki w nauczaniu.

I żeby było jasne nasze „nieczytanie” nie ma to żadnego związku z postępem czy internetem. Bo tacy na przykład Szwedzi, Holendrzy czy Niemcy czytają dwa – trzy razy więcej. A kto czyta mniej? Portugalczycy, Rumuni i Grecy.

Dlaczego nie czytamy? To proste. Bo biednych nikt nie uczy czytać.

Igor Hrywna

15 Mar 2017

Zauważyliście coś takiego, że na mnóstwo spraw nie macie czasu? Ale na to zawsze? Zawsze macie czas na przeglądnięcie Facebooka? Jeżeli tak jest, to uważajcie.

Według badań przeprowadzonych przez amerykańskich uczonych młodzi ludzie, którzy korzystają z sieci społecznościowych ponad 2 godziny dziennie czują się wyizolowane społecznie 2 razy częściej niż osoby, które spędzały tam nie więcej niż pół godziny dziennie. Problem tylko w tym, że uczeni nie wiedzą co jest skutkiem a co przyczyną. Czy samotni korzystają z Facebooka po prostu częściej czy też to FB powoduje samotność.
Jak jest tak jest, ale problem samotności społecznej staje się coraz poważniejszy. Rwą się więzi rodzinne, rwą koleżeńskie. Sąsiedzkie już właściwie nie istnieją. To zresztą proces, który zaczął się na długo przed erą internetu. „Komputer” je tylko przyśpieszył.

Człowiek jest ze swej natury istotą społeczną, ale dzisiaj jest coraz bardziej samotny w tłumie, który gromadzi się już tylko w hipermarketach. I ta samotność będzie się powiększać. Bo dzisiaj to „ja” a nie „my” dominuje i kieruje naszym życiem.

Igor Hrywna

07 Mar 2017

Oczywiście w Czechach nie czytają Gazety Olsztyńskiej. Ale jest nam miło, że tamtejszy minister rolnictwa zajął się problem, jaki opisaliśmy kilka miesięcy temu. Chodzi o takie same towary (tej samej marki), które są takie same tylko z nazwy. Bo te sprzedawane na Zachodzie UE są lepszej jakości od tych sprzedawanych na Wschodzie.
Czeski minister rolnictwa chce, aby UE zabroniła takich praktyk w odniesieniu do żywności. Czy to się uda? Zobaczymy.

Tak czy siak wielu wkurza traktowanie nas jak kolonii, gdzie murzynkom Bambo można opychać tombak w cenie złota. To lekko wkurza, ale wielu powie, że lepsza jakość kosztuje. A nas po prostu na nią nie stać. I że nie chodzi tu o obrażanie kogokolwiek, ale po prostu o biznes. A jak wiadomo biznes to biznes i nic osobistego.
Ale żeby nie było tak lekko.

Tenże czeski minister rolnictwa, którym teraz zachwycają się w necie „eurosceptycy”, w swoim czasie wypowiadał się też o polskiej żywności. A mianowicie podważał jej jakość i oskarżał polskich producentów m.in. o dumping cenowy. W efekcie nasi rolnicy oraz organizacje producentów żywności zaapelowały do naszego rządu Komisji Europejskiej i Parlamentu Europejskiego o przeciwstawienie się rosnącej fali protekcjonizmu w Czechach.

Igor Hrywna

09 Lut 2017

Kina miało już nie być. Najpierw za sprawą wypożyczalni wideo, potem płyt DVD, jeszcze potem vod. Teraz internetu i streamingu. Ale kino ma się dobrze, a w Polsce nawet bardzo dobrze. W 2016 roku polskie kina odwiedziło ponad 52 mln widzów, czyli o 16,5% więcej niż w rekordowym dotychczas roku 2015. Przyczyn tego jest zapewne wiele, ale dla mnie najważniejsza jest jedna. Ogladanie filmu w kinie to rozrywka społeczna. Film przeżywamy wspólnie. Inaczej niż przed telewizorem czy monitorem, gdzie jesteśmy samotni.

Choć pewnie nie tak bardzo, jak najbardziej postępowy naród świata czyli Szwedzi. W Szwecji wszyscy wyzwolili się od wszystkich. A państwo w imię równości uzyskało totalitarna kontrolę nad swoimi obywatelami. Bo równość równością, ale ktoś musi być równiejszy, żeby tej równości pilnować. Efekt jest jednak przerażający. To wszechogarniająca samotność. To ona jest zatrutym owocem szwedzkiego postępu. Opowiada o tym film „Szwedzka teoria miłości”. Swoją premierę w Polsce będzie miał 10 lutego 2017 roku. – Państwo zapewnia Szwedom wszystko oprócz umiejętności bycia z innymi ludźmi – mówi gorzko w filmie

Zygmunt Bauman (1925-2017) światowej sławy socjolog i filozof.
Igor Hrywna

21 Wrz 2016

Tak, tak. Tak ma właśnie być. Rejestrowanie „niemania” telewizora i radia ma pomóc publicznej TV w ściąganiu abonamentu. Ci, którzy tego nie zrobią, będą musieli z urzędu abonament płacić. Na zasadzie domniemania uzna się bowiem, że mają telewizor. A jak mają, to i płacić też mają.
Dzisiejsze państwa podatkami stoją. Nie zawsze jednak podatek nazywa się podatkiem. W niektórych przypadkach mamy bowiem akcyzę. Stosuje się ją dla tych produktów, które lud konsumuje w dużych ilościach, a których produkcja niewiele kosztuje.

To na przykład alkohol, paliwo czy papierosy. Nie wiem, jak to jest z konsumpcją mediów publicznych mediów. Na pewno jednak ich produkcja nie jest tania. Stąd zapewne nie mamy w Polsce akcyzy na media, a właśnie abonamet.

Należy przy tym nadmienić, że pomysły o podobnym poziomie abstrakcji, to nie jest jakaś przypadłość tylko obecnych władz TVP. Poprzednie też czerpały całym garściami z „Misia” czy „Alternatywy 4”. Choć, rzeczywiście, jest w tym pomyśle pewna innowacyjność. Bo trzymając się tej logiki można by na ten przykład znacznie poprawić stan bezpieczeństwa na naszych drogach. Wystarczyłoby przyjąć, że każdy kierowca, przynajmniej raz w życiu popełni jakieś wykroczenie. I ci powinni płacić za to miesięcznie a konto, powiedzmy, 5 PLN. A ci, którzy uważają inaczej musieliby się zarejestrować…

Igor Hrywna

10 Wrz 2016

Społeczeństwo.Stoi sobie dwóch mężczyzn. Obok przechodzi kobieta. Jeden z nich gwiżdże na jej widok. Drugi powiada, że ze swoim brzuchem nie ma u niej szans. Więc zacznie zażywać suplement diety. Ta reklama rzeczonego suplementu nie spodobała się Komisji Etyki Reklamy, która uznała ją za poniżającą kobiety.

Fakt, reklama jest mało wyszukana, rzec by można grubiańska. Ale jeżeli już, to bardziej seksistowskie są reklamy proszków do prania i do pieczenia itp., które ustawiaja kobietę w pozycji kuchenko-pralko-zmywarki. To samo dotyczy reklam samochodów, gdzie kobiety co najwyżej pełnią rolę ozdobnej paprotki.

Skoro jednak takie reklamy się robi, to widać sprzedają one dobrze jakieś produkty. A to przecież jest jedynym celem każdej z nich: coś sprzedać.

Wbrew pozorom reklamy tak naprawdę niczego nie kreują. One tylko wiernie odwzorowują nasze zachowania społeczne. Dopasowują się do nas, tak jak reklamy śledzące na Google. Każdy z nas może się w nich przejrzeć i zobaczyć siebie, sąsiadów, mieszkańców swojej wsi czy miasta.

W średniowieczu, kiedy ktoś krzyknął w kierunku tłumu: „Człowieku!”, to reagowali tylko mężczyźni. Ciekawe jakby to wypadło dzisiaj?

Igor Hrywna

02 Wrz 2016

Zastanawialiście się kiedyś Państwo do czego służy postęp techniczny? Do czego go wykorzystujemy? Bo ja coraz częściej mam wrażenie, że postęp służy wyłącznie do postępu wskaźników sprzedaży.

GodSpot (od hot spotu) to najnowszy wynalazek niemieckich ewangelików. Teraz wierni w kościołach będą mieli stały dostęp do internetu. Na pierwszy rzut oka wygląda to na jakiś absurd czy swoistą profanację. Ale w końcu 90% katolików czy protestantów w czasie mszy ma w kieszeniu wyciszony, ale nie wyłączony telefon. Specjalnej różnicy pomiędzy dostępem w kościele do sieci i do telefonu nie widzę. Dzisiaj to wyjątek, jutro GodSpot będzie standardem także u katolików.
To wszędobylstwo internetu zaczyna być jednak coraz bardziej irytujące. Nie to, że jest sieć wszędzie, ale to, że staje się to naturalne. A nienormalnym jest brak dostępu do internetu. A to dopiero początek, bo wielkie korporacje potrzebują kolejnych narzędzi by osaczyć nas swoimi produktami. Sieć i komórki są tu idealne, bo dzięki nim sprzedawcy mają do nas stały dostęp. 24 godziny przez 7 dni w tygodniu. Jak strażnicy do więźniów.

Igor Hrywna

15 Cze 2016

Wśród 49 trupów ofiar z Orlando toczy się bezpardonowa walka o mordercę. O to, kim był, dlaczego i kogo tak naprawdę zabił. I nie o prawdę tutaj chodzi, a zdobycie paru ideologicznych punktów.
Przypomnę tylko, że w Orlando wyznający islam obywatel USA zastrzelił w gejowskim klubie 49 osób. Dla lewicowych mediów był jednak nie muzułmańskim terrorystą, ale Amerykaninem, który nienawidził gejów. A winnym tamtejsze prawo zezwalające na posiadanie broni. Dla prawicowych kolejnym muzułmańskim terrorystą, ale z pewnym „ale”. Uznanie bowiem w tym przypadku, że był to kolejny atak na naszą zachodnią cywilizację, oznaczałoby, że jej elementem są geje. A dla prawicowych mediów jest to nie do przyjęcia.
Taki obraz zmąciło kolejne doniesienia medialne. Takie mianowicie, że zamachowiec był gejem. Miał m.in. korzystać z gejowskich aplikacji randkowych. I bywać w klubie, gdzie doszło do masakry. A strzelał, bo nie potrafił zaakceptować swojej orientacji seksualnej.

To wychodzi na to, że teraz trzeba sie bać gejów i muzułmanów

10 Maj 2016

Zaczęło się od uwagi znajomka. Że kiedyś widziało się na ulicy więcej ludzi. A teraz, zamiast się pokazywać, to siedzą przed komputerami w internecie. Na pierwszy rzut oka prawda. Naprawdę jednak nieprawda. Bo to nie internet zmiótł ludzi z ulic, parków i placów. To nie internet porwał więzi społeczne. I to nie intternet zamienił aktywnych obywateli w pasywnych konsumentów.

To zrobiła o wiele wcześniej telewizja. To najbardziej bierne medium, które zamknęło nas i wyizolowało w mieszkaniach. Dzięki Bogu, że pojawił się net, który to zmienił. Zamiast sztucznego ludzika w TV posadził po drugiej stronie ekranu komputera żywego człowieka. Dzięki temu ludzie zamiast rozmawiać z bohaterami latynoskich telenowel znowu zaczęli ze sobą rozmawiać. Porwane kiedyś więzi można teraz zawsze odnowić przy pomocy sieci społecznościowych.

Internet nauczył nas też znowu czytać. Gdyby nie wynaleziono sieci, to nasze wnuki pewnie już by nie czytały i nie pisały. To w końcu nie jest potrzebne do oglądania TV.

Media,Marketing,Reklama.+ Ciut polityki. O tym piszę. Igor Hrywna.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.