15 cze 2014

Co łączy zakaz handlu w niektóre święta z płaceniem na tzw. publiczną telewizję. Przede wszystkim władza i brak logiki.

W Boże Ciało zamknięte są wszystkie centra handlowe i większe sklepy. Boże Ciało bowiem to jeden z tych dni, kiedy mogą być otwarte tylko sklepy prowadzone przez właścicieli albo pracowników zatrudnionych na umowę zlecenie. Zakaz ten nie dotyczy jednak pubów, kawiarni czy np. stacji benzynowych. A przecież logiczne byłoby, gdyby wobec nich zastosowano te same zasady co wobec sklepów. Bo i czym różni się kelnerka z sieciowej kawiarni od kasjerki z sieciowego hipermarketu?

Z kolei Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego chce wprowadzić kolejne nielogiczne prawo. Mianowicie
abonament telewizyjny ma zastąpić opłata audiowizualna, którą płaciliby wszyscy z wyjątkiem osób starszych i niepełnosprawnych. Także ci, którzy telewizorów nie mają i ci którzy je mają, ale nie mogą oglądać publicznej TV. Bo nie dociera do nich sygnał cyfrowy. Byłby to zatem zwykły podatek. Taki sam jak ten, który płacą bezdzietni na przedszkola czy nieposiadający samochodów na drogi.

Nie rozumiem jednak dlaczego rząd każe nam płacić na tzw. publiczną telewizję i radio. A dlaczego nie ma rządowej gazety czy jakiegoś tygodnika? Które też można by przecież opłacać z publicznych pieniędzy. Albo strony internetowej…

A może bardzie logiczne byłoby, gdyby każdy mógł tą opłatę audiowizualna przeznaczyć na telewizję, która jest jego zadaniem najbardziej publiczna i misyjna? Mielibyśmy wtedy misyjny pojedynek np. pomiędzy X Factorem (TVN), The Voice of Poland (TVP) i Must Be The Music (Polsat) o nasze pieniądze. A może byłoby jeszcze bardziej logiczne gdyby obywatele mogli wesprzeć nie te telewizyjne molochy, ale swoje lokalne media?

Jednak nie. Bo najbardziej logiczne jest kiedy media ze sobą konkurują na wolnym rynku, tak jak hipermarkety czy kawiarnie. A abonament czy opłata abonencką zostaje w kieszeni obywateli. I jak wolni ludzie ją wydać na co chcą. Na przykład na swój ulubiony lokalny tygodnik…
Igor Hrywna

12 wrz 2011

Podpadam pod paragraf. Paragraf, który powinien chronić przed głupotą. Wymyśliła go prof. Magdalena Środa dla takich typków spod ciemnogrodu jak ja. takich, który m nie podoba się jurorowanie Nergala w publicznej TVP.

Oto panią profesor obruszył pewien biskup. Tegoż biskupa oburzyło, że Nergal będzie jurorem w show w publicznej czy jak kto woli państwowej telewizji.

Nergal to lider grupy Behemoth, atakujący katolicyzm słowem i czynem. Jest znany z tego, że na koncercie podarł Pismo Święte.

Sąd go uniewinnił. I bardzo słusznie skądinąd. Zrobił to bowiem na zamkniętym koncercie wobec ludzi, którzy tak właśnie widzą Biblię. I mają do tego święte prawo.

Tacy ludzie jak ja mają jednak swoje prawa. Płacę abonament na publiczną TV. I nie podoba mi się, że z moich pieniędzy opłaca się pana Nergala.

Pan Nergal w prywatnej TV by mnie nie ruszał. Prywatna telewizja to jest po prostu prywatna telewizja. Inaczej z TVP, która jest telewizją publiczną. No, ale może dlatego, ze jest publiczna to zatrudniła pana Nergala?

07 wrz 2011

Przedstawiciele władzy nawołujący do mordu za pomocą słów dorżnąć i wypatroszyć. Były członek PO morduje pracownika PiSu. Przyjrzyj się bliżej rządom miłości Donalda Tuska. Czy te 3 zdania naruszają Kodeks Wyborczy? Jeżeli tak, to tylko komitety wyborcze mają teraz prawo chwalić lub krytykować PO.

Na rynku startuje nowa gazeta codzienna. To codzienna „mutacja” „gazety Polskiej”. Publiczna telewizja odmówiła publikacji spotu reklamowego. Padają tam miedzy innymi zacytowane wyżej 3 zdania. Te zdania można różnie oceniać, ale co mają wspólnego z Kodeksem Wyborczym doprawdy nie wiem.

Tak samo jak nie wiem ;-) czemu w spocie zabrakło nazwiska Barbary Blidy. Oto w klipie pojawia się kilka nazwisk osób publicznych opatrzonych tytułem: Śmierć w dziwnych okolicznościach. Jakoś zabrakło tam nazwiska właśnie Barbary Blidy.

Media,Marketing,Reklama.+ Ciut polityki. O tym piszę. Igor Hrywna.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.