27 Mar 2017

Popatrzmy sobie na Unię Europejska jak na człowieka. To już nie jest nastolatka pełna optymizmu i pomysłów na przyszłość. Jeżeli już, to raczej mężatka po przejściach. Niektórzy mówią nawet, że to już leciwa pani, której pora rozglądać się za dobrym miejscem na cmentarzu.

Co dało Polsce członkostwo w Unii? To widać gołym okiem. Choć awans cywilizacyjny zawdzięczamy przede wszystkim pracy własnych rąk i głów, to nie byłby on możliwy bez wsparcia finansowego z Brukseli. Ale przecież pieniądze szczęścia nie dają…

Powiadają sceptycy, że Unia gospodarczo jest OK, ale nie ma dzisiaj jakiejś spójnej wizji czym ma być. I stąd jej słabość. Problem w tym, że nie da się takiej wspólnej wizji stworzyć. To trochę tak jak w Polsce. Kto wierzy, że jest możliwa jakaś wspólna wizja Polski w wspólnym wykonaniu PO i PiS? Trzeba jednak z tym żyć. Bo innej Polski nie ma, jak tylko ta teraz i tutaj.

Tak samo musimy żyć razem w Unii Europejskiej. Razem na ile się da. Kłócić się, obrażać, złościć i ustępować sobie nawzajem. Bo zawsze musimy pamiętać, że jak się nie dogadamy, to zrobią to za nas inni.
Igor Hrywna

13 Lip 2016

Zmiany, zmiany, zmiany. W takich to nam przyszło żyć ciekawych czasach, że niezmienne są tylko zmiany. Przyzwyczailiśmy się już do naszej małej, nadwiśliańskiej stabilizacji. Aż przyszła zmiana czyli Brexit. I Polska znalazła się w oku unijnego cyklonu.

Problem polega na tym, że tak do końca nie jest jasne, czym ową „chorobę wściekłych Anglików” leczyć. I tak to potykają się na słowa politycy po całej ubitej ziemii Unii Europejskiej. I jakoś nie widać między nimi chęci do kompromisu. I nie powinno to nikogo dziwić, bo tego kompromisu nikt nie szuka. W tym sporze bowiem chodzi oto, kto kogo mocniej zdzieli swoją racją w łeb.
Przypomina mi to trochę sytuację w jednej z wielkich amerykańskich korporacji, bodaj GE. Jakiś czas temu coś tam u nich szwankowało. Klienci zaczęli odchodzić do konkurencji.
Poproszono więc fachowca, żeby przyjrzał się firmie. Ten zszokowanyustalił, że poszczególne działy walczą o swoją pozycję wewnątrz firmy tak zaciekle, że nie mają już siły i czasu na walkę z zewnętrzną konkurencją.

Unia nie ma jednak takiego fachowca. Nie jest firmą. Nie ma też jednego lekarstwa na Brexit. Bo jedni uważają, że lekarstwem powinno być więcej Unii w Unii. Drudzy dokładnie na odwrót. Uważają, że Unię wzmocni mniej Unii. Jaki może być kompromis pomiędzy więcej i mniej?

07 Kwi 2016

Żyjemy w czasach chaosu? Na pewno. Ten chaos objawia się jednak coraz częściej w skrajnie absurdalnych postaciach. Syn znajomego w kwestionariuszu dotyczącym zatrudnienia musiał podać swoje wyznanie. Kto tego zażądał? Ano pracodawca z zlaicyzowanej Francji, który zrobił to nie z miłości do Boga, ale z irracjonalnego strachu.

Jaka jest odpowiedź Europy na ostatnie zamachy terrorystyczne? Mniej Europy w Unii Europejskiej. Absurd, bo przecież o to właśnie chodzi terrorystom. O ponowne polityczne rozkawałkowanie Starego Kontynentu. I wprowadzenie chaosu. Rozerwanie więzi między poszczególnymi krajami UE. A przede wszystkim o wywołanie nienawiści wobec islamskich (arabskich?) uchodźców czy już po prostu islamskich Europejczyków. O utrwalenie getta, w którym żyje większość z nich.

Skądinąd, jakby to nie brzmiało absurdalnie, w takim getcie żyją też dzisiaj np. francuscy katolicy. Żyjemy w czasach chaosu. Ideowego, ekonomicznego, politycznego… Nie chcemy oglądać się na tradycję ani zgadywać przyszłości. Liczy się tylko życie chwilą. Najlepiej bez idei i bez odpowiedzialności. A największym absurdem jest to, że w tej Europie nie ma miejsca nie tylko dla muzułmanów. Nie ma też dla katolików.

Igor Hrywna

Media,Marketing,Reklama.+ Ciut polityki. O tym piszę. Igor Hrywna.

Powered by WordPress
Designed by Edytor Sp z o.o.